*** 2006-12-25 15:22:54

święta. mówiłam, że one zaraz miną, no mówiłam. już jest popoułdniowe poniedziałkowe 'nudno' a za chwile już wtorkowe i co? i tylko mogę mówić, że mój stan do nieważkich nie należy, a po zjedzeniu TAKICH ilości różnych potraw, cukierków, pierników, ciastek, owoców i jeszcze by można wymieniać do jutra mój żołądek ma zabawe, bo robi wszystkim innym kolegom w środku na złość co powoduje, że układ nerwowy najbardziej jest poszkodowany i czuję się podlej niż podle. heh. obecnie naciągam kabel klawiatury tak mocno, że zaraz sie urwie, ale w inny sposob niz na lezaco pisac bym nie mogła.
co chwilę omijam znaki diakrytyczne czy jak one się tam nazywają (maturę z polskiego zdaję na podstawie), ale to wina tylko i wyłącznie mojego 'fortepianu'. klawisze nie lubią mnie, oooo jak bardzo. NIENAWIDZĄ. z resztą i vice versa, ale no muszę, jestem uzależnioną komputeroholiczką - WNIOSEK SPRZED CHWILI.

niepoukładane myśli.
wszystko kręci się wokół spania, seksu i głupich myśli.
ale za niedługo postanowienia noworoczne, więc B-E-Z O-B-A-W.

skomentuj (4)

*** 2006-12-24 10:24:10

święta.
święta święta święta.

zaraz po świętach.

oddaje się jednemu brzmieniu przez chwilę nieskończoną i próbuje wyjść z siebie by zobaczyć jak to wygląda.. chciałabym zobaczyć w końcu się bez pomocy lustra i innych badziewi odbijających mnie jak krzywe zwierciadło.. żadnych aparatów, kamer, szyb sklepowych.. CHCĘ WYJŚĆ Z SIEBIE.
(pozdrawiam współrozmówczynie, która natchnęła mnie pytaniem: POTRAFISZ OBRÓCIĆ SIĘ TAK, ŻE SPOJRZYSZ NA SWÓJ TYŁEK TWARZĄ W TWARZ?)

***

nie chcę prezentów. nie chcę ich, bo potem wszyscy pytają i trzeba opowiadac, a tak:
-co dostałaś?
-NIC;)

uśmiechnęłabym się bardziej na pewno niż dostałabym najdroższy model samochodu marki mojej ulubionej, której obecnie nie posiadam. no. NIE KUPUJCIE MI PREZENTÓW.
chcę tylko Ciebie..

permamentnie zakochana.
dziękuję.

a w ogóle to mam w dupie, że mama w wigilię każe mi podnieść ten paproch z ziemi.

skomentuj (1)

*** 2006-08-31 20:45:43

ej ej przepraszam. ja mam skromne pytanie? czy to jest lato? czy to jest.. ta piękna pogoda, która ma u wszystkich powodować uśmiech? czy to.. SĄ OSTATNIE, NAJLEPSZE DNI WAKACJI?!

marudze. marudze bo pada.. bo mnie denerwuje no.
nowe przeżycia. strach w oczach, ale dobrze.. dobrze.
ja zaczynam sie obracać i szukać małej siebie.. gdzie dzieciństwo? gdzie te kredki?
z dziewczynki kobieta.. przesadna.. aż źle mi. ale dobrze tez, no co.
radosna jestem bo mam prawo, ale ciągle pytam.. ciągle zadaje pytania kaktusowi na parapecie, który (no nawet kaktus) usycha z braku wody.. bo zawsze jak mu się zwierzam to zapomne nalać no choćby sczyptę.
a może to ten wielki powrót do dzieciństwa?
gdzie są kredki mamo? no gdzie są? bo ja bym chciała narysować sobie słonko.. a no wiesz.. tak na przekór tym paskudnym chmurom..
ale. pan z telewizji z programu tvp3 powiedział.. SLOŃCE I CIEPŁO. ehe.. oni zawsze tak mówią.

a dobra, zamknij się bo zrzędzisz i zrzędzisz.. a masz tak cudownie.

pozdrawiam;)

skomentuj (5)

*** 2006-08-18 08:31:48

obudziłam się dziś rano, bo.. chciałam się obudzić.. tak sobie myślę, że to nie byłby głupi pomysł, gdym zjadła śniadanie o porze należytej, wypila kubek gorącej czekolady - jak należy.. po czym udała się na doleeżenie swoich mało sprawnych o tej porze kości, mięśni ble ble ble. Słońce w miejscu dość widocznym, chmur raczej zero, nigdzie nie idę.. bo. ja narzekam jak zimno, ja narzekam jak ciepło. więc.. NIE IDE. On remont, wczoraj tapeta, pisanie, skaleczony palec, cała roztrześiona przez p. z poczty, z ciuchami w ubikacji, zrywając kawały jak.. skojarzenie: plastry miody (e?) no. dziś. herbatka.

ruskie babbi są fajne. można z nioch wyciagac ile się chce ruskich babek, ale można też wkładać, bo one przepadają za takimi ekperymentami. ruskie babki są bardzo kolorowe. ruskie babki mają uśmiech tui tam no i w ogóle.. ten cud, że jedna w chodzi w drugą to nie do pisania jest. ruskie babki kupiła mi mama. NA KOSZULCE.

pozdrawiam.

skomentuj (3)

reaktywacja 2006-08-17 20:48:49

jestem, wróciłam. cała, zdrowa, kochająca, z ustesknieniem czekająca na chwile w zaciszu domowym, z kubkiem herbaty, kojącą klawiaturą (pomimo wszystko wole stukać niż pisać) i.. myśla, że jesteś tuż obok, choć kiedyś byłeś tak daleko.. przepraszam, że nie komentowałam, przepraszam, że nie dało się komentować.. PRZEPRASZAM.

przyjmijcie mnie spowrotem.

skomentuj (1)

*** 2006-07-16 07:19:30

na Krecie. Kocham Cię.

skomentuj (1)

*** 2006-05-24 11:42:35

zwariowane myśli, zwariowane słowa, zwariowane dni.. wszystko takie zwariowane..
a ja biegnę po łące.. i oglądam się czy ciągle jest za mną..
-ej, ej!
-tak, tak.. czekaj tylko zerwę ten kwiat..

dostałąm go.. stoi sobie i spogląda na mnie, przypominajac, ze on.. CIAGLE JEST;*

skomentuj (0)

Księga Gości